Pobierz aplikację mobilną PartyMap i bądź na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami w mieście




Wojciech Leder | Sztuczna obecność
Wystawa
22
Galeria DESIGN UAP
ul. Wodna 24, Poznań
 18:00
 22/02
Szczegóły wydarzenia
Wojciech Leder | Sztuczna obecność
(En. below)
14.02–25.03.2018

Wernisaż: 13.02 (wtorek), godz. 18.00

Galeria Duża Scena UAP, ul. Wodna 24

Wykład artysty: 14.02, godz. 18.00

Sala 02, bud. B, ul. 23 Lutego 20

kuratorzy: Natalia Czarcińska, Jerzy Muszyński i Dorota Tarnowska-Urbanik

koordynacja: Biuro Promocji UAP

Projekt dofinansowany z budżetu Miasta Poznania

#poznanwspiera

Wystawa Sztuczna obecność, będzie okazją do zapoznania się z najnowszymi poszukiwaniami malarskimi Wojciecha Ledera, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wernisaż wystawy odbędzie się 13 lutego o godzinie 18:00, w Galerii Duża Scena UAP, przy ulicy Wodnej 24, inaugurując tym samym nową lokalizację tej galerii, należącej do grupy Miejskich Galerii UAP, prowadzonych przez UAP od 2016 roku. W programie towarzyszącym przewidziano wykład autorski artysty (14 lutego o godzinie 18:00 w sali 02 w bud. B, ul. 23 Lutego 20) oraz oprowadzanie kuratorskie i warsztaty dla młodzieży w ramach Drzwi Otwartych UAP. Wystawa na leży do cyklu prezentacji wyrazistych postaw twórczych z zakresu szeroko rozumianego malarstwa, organizowanego przez I Katedrę Malarstwa z Wydziału Malarstwa i Rysunku UAP.
Tytułowa „sztuczna obecność” odnosi się do (nie)intencjonalnej aktywności odbiorcy wobec (nie)realności obrazu i obrazowania, naprowadzając nas na filozoficzne podłoże sztuki artysty.
Wystawa potrwa do 25 marca.

SZTUCZNA OBECNOŚĆ
(obrazy Wojciecha Ledera)

Malarstwo Wojciecha Ledera ukazuje paradoks, który pojawia się podczas konfrontacji tego, co widzimy, z tym, co wiemy o otaczającej nas przestrzeni. Przestrzeń – fenomenologicznie ujęta – jawi się nam bowiem dwojako. Po pierwsze, jako pewna uporządkowana obecność doświadczanych rzeczy, ku którym nasza świadomość kieruje się z określoną intencją – raz w tą, raz w inną stronę. Taka przestrzeń ma zmienne, konkretne wektory (górę, dół, głębię, bliskość czy dalekość, wnętrze i zewnętrze, lżejszą i cięższą strefę etc.) – jest bowiem doświadczana przez empiryczny, cielesny podmiot (praworęczny lub leworęczny), który sam siebie postrzega w ten właśnie intencjonalny, zhierarchizowany sposób jako ciało, na co zwracał też uwagę Stanisław Fijałkowski komentujący pisma Kandinsky’ego i jego podział prostokąta obrazu. Z drugiej strony, wiemy, że przestrzeń może być rozpatrywana niezależnie od rzeczy czy ciał, które się w niej znajdują jako podatne na manipulowanie – trwające lub podlegające zmianie jako coś poręcznego (Zuhandenheit, zuhanden), a wówczas pojawia się nam jako przestrzeń abstrakcyjna, ciągła, czyli dająca się dzielić i rozciągająca się w nieskończoność. Ku takiej przestrzeni nie jesteśmy w stanie skierować się z określoną intencją, ponieważ jest ona achrematyczna, izotropowa, czyli nie ma wyraźnych, określonych kierunków, jak u Euklidesa, albo – jak u Kanta – jest ona aprioryczną formą naoczności umożliwiającą pojawienie się zmysłowego przedstawienia.

Paradoks ten, czyli intencjonalne widzenie rzeczy w przestrzeni, oraz trudność czy wręcz niemożliwość intencjonalnego skierowania się ku samej przestrzeni, staje się jeszcze bardzie zajmujący, gdy poddamy go medializacji. W malarstwie Ledera pojawia się zatem dobrze wszystkim znana porenesansowa koncepcja obrazu okna, w którym intencjonalność podkreślano w postaci perspektywy zbieżnej (odwrotnie niż w bizantyjskiej ikonie), co Leder jeszcze wzmacnia efektem postbarokowej iluminacji konkretu, a zarazem unieważnia on tę uporządkowaną wedle wyraźnie zaznaczonych kierunków przestrzeń przez pochłonięcie jej przez ciemne, niezróżnicowane tło sugerujące płaskość obrazu. Obraz wprawdzie ukazuje czy sugeruje realność rzeczy i przestrzeni, ale sama jego sztuczna obecność (jak wskazywał Lambert Wiesing) powoduje, że nie doświadczamy już w nim obecności tego, co fizyczne. Obraz otwiera się na to, co jest poza-fizyczne, co jawi się nam w pierwszej chwili jako obecne w sposób sztuczny. Obraz-okno, w którym pierwotnie intencjonalność pojawiła się jako zwrócenie się świadomości ku konkretnej rzeczy, teraz sam zamienia się w obraz-obiekt (jak w fenomenologii Husserla), przy czym intencjonalne zwrócenie się ku niemu jest wielce utrudnione. Oznacza to, że obcowanie z obrazem nie jest tylko intencjonalne, bo jego natura jest tylko fizyczna (realna), jak twierdziła modernistyczna krytyka ze Strzemińskim i Greenbergiem na czele, wskazująca na istotową bezczasowość i płaskość (flatness) obrazu malarskiego jako fizycznego przedmiotu. Jeśli chcemy pojąć, czym jest sam obraz jako taki, nie możemy poprzestać na rozpatrywaniu tylko obrazów-okien wskazujących na rzeczy, lecz musimy zastanowić się nad źródłem Husserlowskiego obrazu-obiektu. Ten ostatni nie posiada – jak zapewnia Wiesing – egzystencji fizycznej. Obrazy, chociaż ukazują czy sugerują obecność realnego świata, same nie stanowią jego części, lecz jawią się nam jako pewna widzialna ważność, która rodzi pytanie o podstawę jej prawomocności. Jean Luc Marion dodawał zatem do ontycznej widzialności obrazu jego ontycznie nieopisywalną ponad-widzialność – jego wyłonienie się.

Leder chce zasugerować nam ten efekt obrazu – nie tyle jego idolatryczny (to, co dane, realne), lecz właśnie ikoniczny wymiar, który wskazuje na donację. Dlatego w swych najnowszych obrazach, których tu niestety nie prezentuje, maluje rzeczy najpierw przez niego samego częściowo nadpalone lub ulepione z modeliny i pomalowane, niekiedy zakryte przezroczystą zasłoną i następnie sfotografowane, by radykalnie odrealnić (zmedializować) te rzeczy. Celem jego malarstwa, chętnie wykorzystującego aerograf, nie jest obraz pojęty ani jako fizyczna rzecz, ani jako zwykły fenomen, lecz jako tzw. fenomen nasycony (le phénomène saturé), który ujawnia pewną nadwyżkę intuicji w tym, co dane.
Kazimierz Piotrowski
_____________________________________________
Wojciech Leder | ARTIFICIAL PRESENCE
(paintings by Wojciech Leder)

14.02–25.03.2018

Opening: 13.02 (wtorek), godz. 18.00

Galeria Duża Scena UAP, ul. Wodna 24

curators: Natalia Czarcińska, Jerzy Muszyński i Dorota Tarnowska-Urbanik

coordination: Public Relations Office of the UAP

This project is financially supported by the City of Poznań

Wojciech Leder's paintings show a paradox that appears when we compare what we see with what we know about the space around us. Space – in a phenomenological approach – appears to us in two ways. We can see it as a certain orderly presence of experienced objects, towards which our consciousness turns with a particular intention – in one or another direction. This space has variable, specific vectors (top, bottom, depth, proximity or distance, interior and exterior, light and heavy areas, etc.), because it is experienced by an empirical, carnal subject (right-handed or left-handed), who perceives oneself intentionally and hierarchically as a body. This was also pointed out by Stanisław Fijałkowski when commenting on Kandinsky's writings and his division of a rectangular painting. We know, however, that space can be considered independently of the objects and bodies that are in it. These objects and bodies are susceptible to manipulation – they last or are subject to change as ready-to-hand (Zuhandenheit, zuhanden). Then the space appears to us as abstract, continuous, divisible and infinite. We are unable to turn toward it with a specific intention because it is achrematic, isotropic, i.e. there are no explicit, specific directions. Just like in the case of Euclid or Kant, it is an a priori form of clarity that allows the emergence of sensual representation.

This paradox, i.e. intentional seeing of objects in space, as well as the difficulty or even inability to intentionally turn toward the same space becomes even more absorbing when subject to medialisation. Leder’s paintings contain the well-known post-Renaissance concept of the image-window, in which intentionality takes the form of a convergent perspective (in contrast to the Byzantine icon). Leder further strengthens this by using the effect of the post-Baroque illumination of concrete objects and, at the same time, invalidates this space, ordered according to clearly marked directions, by using a dark, undifferentiated background. This background suggests the flatness of the image and absorbs the space. Although his paintings show or suggest the real existence of objects and space, their artificial presence (as Lambert Wiesing points out) prevents us from experiencing the presence of the physical. The paintings open up to what is non-physical and, at first, appears to us as artificially present. The image-window, in which intentionality was originally manifested as a turn of consciousness towards a specific object, now turns itself into an image-object (as in Husserl’s phenomenology). This intentional turning, however, is very difficult. This means that contact with the painting is not only intentional because its nature is only physical (real), as claimed by modernist critics, such as Strzemiński and Greenberg, who indicated the timelessness and flatness of a painting as a physical object. If we want to understand what a painting is, we cannot only look at image-windows that point to things, but we have to think about the source of Husserl's image-object. The latter does not – according to Wiesing – have a physical existence. Although paintings show or suggest the presence of a real world, they do not constitute a part of it, but appear to us as visible validity that raises the question of the basis of this validity. Jean Luc Marion, therefore, adds the ontically indescribable super-visibility – appearance to the ontic visibility of the painting.

Leder wants to suggest this effect of the painting – its iconic dimension that indicates donation rather than its idolatrous dimension (that what exists as real). Therefore, in his latest paintings, which are unfortunately not exhibited here, he paints objects he has partially burnt or made of polymer clay and painted. He sometimes covers these objects with a transparent curtain and then photographs them to make them radically unreal. The aim of Leder’s artistic work, in which he often uses an airbrush, is to create a painting, which is understood not as a physical object or a mere phenomenon, but as a so-called saturated phenomenon (le phénomène saturé), which reveals some surplus of intuition in what exists. Kazimierz Piotrowski
Zobacz także inne wydarzenia z Poznania
Wojciech Leder | Sztuczna obecność
Wystawa
22
Galeria DESIGN UAP
ul. Wodna 24, Poznań
 18:00
 22/02
Szczegóły wydarzenia
Wojciech Leder | Sztuczna obecność
(En. below)
14.02–25.03.2018

Wernisaż: 13.02 (wtorek), godz. 18.00

Galeria Duża Scena UAP, ul. Wodna 24

Wykład artysty: 14.02, godz. 18.00

Sala 02, bud. B, ul. 23 Lutego 20

kuratorzy: Natalia Czarcińska, Jerzy Muszyński i Dorota Tarnowska-Urbanik

koordynacja: Biuro Promocji UAP

Projekt dofinansowany z budżetu Miasta Poznania

#poznanwspiera

Wystawa Sztuczna obecność, będzie okazją do zapoznania się z najnowszymi poszukiwaniami malarskimi Wojciecha Ledera, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wernisaż wystawy odbędzie się 13 lutego o godzinie 18:00, w Galerii Duża Scena UAP, przy ulicy Wodnej 24, inaugurując tym samym nową lokalizację tej galerii, należącej do grupy Miejskich Galerii UAP, prowadzonych przez UAP od 2016 roku. W programie towarzyszącym przewidziano wykład autorski artysty (14 lutego o godzinie 18:00 w sali 02 w bud. B, ul. 23 Lutego 20) oraz oprowadzanie kuratorskie i warsztaty dla młodzieży w ramach Drzwi Otwartych UAP. Wystawa na leży do cyklu prezentacji wyrazistych postaw twórczych z zakresu szeroko rozumianego malarstwa, organizowanego przez I Katedrę Malarstwa z Wydziału Malarstwa i Rysunku UAP.
Tytułowa „sztuczna obecność” odnosi się do (nie)intencjonalnej aktywności odbiorcy wobec (nie)realności obrazu i obrazowania, naprowadzając nas na filozoficzne podłoże sztuki artysty.
Wystawa potrwa do 25 marca.

SZTUCZNA OBECNOŚĆ
(obrazy Wojciecha Ledera)

Malarstwo Wojciecha Ledera ukazuje paradoks, który pojawia się podczas konfrontacji tego, co widzimy, z tym, co wiemy o otaczającej nas przestrzeni. Przestrzeń – fenomenologicznie ujęta – jawi się nam bowiem dwojako. Po pierwsze, jako pewna uporządkowana obecność doświadczanych rzeczy, ku którym nasza świadomość kieruje się z określoną intencją – raz w tą, raz w inną stronę. Taka przestrzeń ma zmienne, konkretne wektory (górę, dół, głębię, bliskość czy dalekość, wnętrze i zewnętrze, lżejszą i cięższą strefę etc.) – jest bowiem doświadczana przez empiryczny, cielesny podmiot (praworęczny lub leworęczny), który sam siebie postrzega w ten właśnie intencjonalny, zhierarchizowany sposób jako ciało, na co zwracał też uwagę Stanisław Fijałkowski komentujący pisma Kandinsky’ego i jego podział prostokąta obrazu. Z drugiej strony, wiemy, że przestrzeń może być rozpatrywana niezależnie od rzeczy czy ciał, które się w niej znajdują jako podatne na manipulowanie – trwające lub podlegające zmianie jako coś poręcznego (Zuhandenheit, zuhanden), a wówczas pojawia się nam jako przestrzeń abstrakcyjna, ciągła, czyli dająca się dzielić i rozciągająca się w nieskończoność. Ku takiej przestrzeni nie jesteśmy w stanie skierować się z określoną intencją, ponieważ jest ona achrematyczna, izotropowa, czyli nie ma wyraźnych, określonych kierunków, jak u Euklidesa, albo – jak u Kanta – jest ona aprioryczną formą naoczności umożliwiającą pojawienie się zmysłowego przedstawienia.

Paradoks ten, czyli intencjonalne widzenie rzeczy w przestrzeni, oraz trudność czy wręcz niemożliwość intencjonalnego skierowania się ku samej przestrzeni, staje się jeszcze bardzie zajmujący, gdy poddamy go medializacji. W malarstwie Ledera pojawia się zatem dobrze wszystkim znana porenesansowa koncepcja obrazu okna, w którym intencjonalność podkreślano w postaci perspektywy zbieżnej (odwrotnie niż w bizantyjskiej ikonie), co Leder jeszcze wzmacnia efektem postbarokowej iluminacji konkretu, a zarazem unieważnia on tę uporządkowaną wedle wyraźnie zaznaczonych kierunków przestrzeń przez pochłonięcie jej przez ciemne, niezróżnicowane tło sugerujące płaskość obrazu. Obraz wprawdzie ukazuje czy sugeruje realność rzeczy i przestrzeni, ale sama jego sztuczna obecność (jak wskazywał Lambert Wiesing) powoduje, że nie doświadczamy już w nim obecności tego, co fizyczne. Obraz otwiera się na to, co jest poza-fizyczne, co jawi się nam w pierwszej chwili jako obecne w sposób sztuczny. Obraz-okno, w którym pierwotnie intencjonalność pojawiła się jako zwrócenie się świadomości ku konkretnej rzeczy, teraz sam zamienia się w obraz-obiekt (jak w fenomenologii Husserla), przy czym intencjonalne zwrócenie się ku niemu jest wielce utrudnione. Oznacza to, że obcowanie z obrazem nie jest tylko intencjonalne, bo jego natura jest tylko fizyczna (realna), jak twierdziła modernistyczna krytyka ze Strzemińskim i Greenbergiem na czele, wskazująca na istotową bezczasowość i płaskość (flatness) obrazu malarskiego jako fizycznego przedmiotu. Jeśli chcemy pojąć, czym jest sam obraz jako taki, nie możemy poprzestać na rozpatrywaniu tylko obrazów-okien wskazujących na rzeczy, lecz musimy zastanowić się nad źródłem Husserlowskiego obrazu-obiektu. Ten ostatni nie posiada – jak zapewnia Wiesing – egzystencji fizycznej. Obrazy, chociaż ukazują czy sugerują obecność realnego świata, same nie stanowią jego części, lecz jawią się nam jako pewna widzialna ważność, która rodzi pytanie o podstawę jej prawomocności. Jean Luc Marion dodawał zatem do ontycznej widzialności obrazu jego ontycznie nieopisywalną ponad-widzialność – jego wyłonienie się.

Leder chce zasugerować nam ten efekt obrazu – nie tyle jego idolatryczny (to, co dane, realne), lecz właśnie ikoniczny wymiar, który wskazuje na donację. Dlatego w swych najnowszych obrazach, których tu niestety nie prezentuje, maluje rzeczy najpierw przez niego samego częściowo nadpalone lub ulepione z modeliny i pomalowane, niekiedy zakryte przezroczystą zasłoną i następnie sfotografowane, by radykalnie odrealnić (zmedializować) te rzeczy. Celem jego malarstwa, chętnie wykorzystującego aerograf, nie jest obraz pojęty ani jako fizyczna rzecz, ani jako zwykły fenomen, lecz jako tzw. fenomen nasycony (le phénomène saturé), który ujawnia pewną nadwyżkę intuicji w tym, co dane.
Kazimierz Piotrowski
_____________________________________________
Wojciech Leder | ARTIFICIAL PRESENCE
(paintings by Wojciech Leder)

14.02–25.03.2018

Opening: 13.02 (wtorek), godz. 18.00

Galeria Duża Scena UAP, ul. Wodna 24

curators: Natalia Czarcińska, Jerzy Muszyński i Dorota Tarnowska-Urbanik

coordination: Public Relations Office of the UAP

This project is financially supported by the City of Poznań

Wojciech Leder's paintings show a paradox that appears when we compare what we see with what we know about the space around us. Space – in a phenomenological approach – appears to us in two ways. We can see it as a certain orderly presence of experienced objects, towards which our consciousness turns with a particular intention – in one or another direction. This space has variable, specific vectors (top, bottom, depth, proximity or distance, interior and exterior, light and heavy areas, etc.), because it is experienced by an empirical, carnal subject (right-handed or left-handed), who perceives oneself intentionally and hierarchically as a body. This was also pointed out by Stanisław Fijałkowski when commenting on Kandinsky's writings and his division of a rectangular painting. We know, however, that space can be considered independently of the objects and bodies that are in it. These objects and bodies are susceptible to manipulation – they last or are subject to change as ready-to-hand (Zuhandenheit, zuhanden). Then the space appears to us as abstract, continuous, divisible and infinite. We are unable to turn toward it with a specific intention because it is achrematic, isotropic, i.e. there are no explicit, specific directions. Just like in the case of Euclid or Kant, it is an a priori form of clarity that allows the emergence of sensual representation.

This paradox, i.e. intentional seeing of objects in space, as well as the difficulty or even inability to intentionally turn toward the same space becomes even more absorbing when subject to medialisation. Leder’s paintings contain the well-known post-Renaissance concept of the image-window, in which intentionality takes the form of a convergent perspective (in contrast to the Byzantine icon). Leder further strengthens this by using the effect of the post-Baroque illumination of concrete objects and, at the same time, invalidates this space, ordered according to clearly marked directions, by using a dark, undifferentiated background. This background suggests the flatness of the image and absorbs the space. Although his paintings show or suggest the real existence of objects and space, their artificial presence (as Lambert Wiesing points out) prevents us from experiencing the presence of the physical. The paintings open up to what is non-physical and, at first, appears to us as artificially present. The image-window, in which intentionality was originally manifested as a turn of consciousness towards a specific object, now turns itself into an image-object (as in Husserl’s phenomenology). This intentional turning, however, is very difficult. This means that contact with the painting is not only intentional because its nature is only physical (real), as claimed by modernist critics, such as Strzemiński and Greenberg, who indicated the timelessness and flatness of a painting as a physical object. If we want to understand what a painting is, we cannot only look at image-windows that point to things, but we have to think about the source of Husserl's image-object. The latter does not – according to Wiesing – have a physical existence. Although paintings show or suggest the presence of a real world, they do not constitute a part of it, but appear to us as visible validity that raises the question of the basis of this validity. Jean Luc Marion, therefore, adds the ontically indescribable super-visibility – appearance to the ontic visibility of the painting.

Leder wants to suggest this effect of the painting – its iconic dimension that indicates donation rather than its idolatrous dimension (that what exists as real). Therefore, in his latest paintings, which are unfortunately not exhibited here, he paints objects he has partially burnt or made of polymer clay and painted. He sometimes covers these objects with a transparent curtain and then photographs them to make them radically unreal. The aim of Leder’s artistic work, in which he often uses an airbrush, is to create a painting, which is understood not as a physical object or a mere phenomenon, but as a so-called saturated phenomenon (le phénomène saturé), which reveals some surplus of intuition in what exists. Kazimierz Piotrowski
Zobacz także inne wydarzenia z Poznania
Polecane wydarzenia
Rozrywka: Pojutrze :: Fun Fest 2018
Pojutrze :: Fun Fest 2018
Rozrywka
124
Rozrywka - Kinepolis
Kinepolis
Krzywoustego 72, Poznań
 10:00
 24/02